piątek, 24 kwietnia 2015

Rozdział 12

Obudziły mnie czyjeś głosy i śmiechy. Uniosłam głowę i zobaczyłam Danielle i Liama oraz Nicole i Zayna siedzących na łóżku Charlie. Tej z kolei nie było, ale prawdopodobnie była w łazience. Na podłodze siedział Niall, Lily i Austin.

-Nareszcie - zaśmiała się Dan - Masz mocny sen.
-Tak, wiem. Która jest godzina? - spytałam przecierając twarz rękoma
-7:30. Masz pół godziny do śniadania - powiedziała Nicole, więc od razu wstałam i podeszłam do szafy wyjmując sobie ubrania na dzisiaj. 


Zaścieliłam łóżko i czekałam aż Charlie wyjdzie z łazienki. Kiedy już tam byłam, wzięłam szybki prysznic, przebrałam się, umyłam zęby, namalowałam się i wyszczotkowałam włosy. Zajęło mi to zaledwie piętnaście minut. Wróciłam do pokoju i schowałam piżamę do szafy. Usiadłam na łóżko i przysłuchiwałam się, o czym rozmawiają.

-Mam plan na dzisiaj - powiedziała Lily - Spotkałam rano Hella, więc wszystko mi powiedział. Na ósmą mamy śniadanie, o dziewiątej wychodzimy do Muzeum Historii Naturalnej, ale to będzie krótkie, bo zaledwie godzina, pewnie nawet wszystkiego nie zobaczymy. O dziesiątej trzydzieści jest Show w Akwarium Shedda. O trzynastej jedziemy na Sears Tower. Później mamy czas wolny, więc może jakaś imprezka? - Zaproponowała dziewczyna, a wszyscy z entuzjazmem się zgodzili. 

Po dwóch godzinach wychodziliśmy z Muzeum. Szliśmy całą naszą grupą z tyłu, więc mogliśmy spokojnie porozmawiać. Kolejne było Akwarium Shedda. Muszę przyznać, że pokaz był super! Wszystko było perfekcyjnie przygotowane, więc dawało zdumiewające efekty. Ostatnią rzeczą na dzisiaj była Sears Tower. Na to czekałam najbardziej. Pomimo, że mam lęk wysokości, słyszałam, że są tam niesamowite widoki. Kiedy byliśmy już pod wysokim budynkiem i uniosłam głowę do góry.

-Dasz radę - poklepała mnie po plecach Charlie, czym zwróciła uwagę wszystkich
-Jak nie to puszczę pawia - wzruszyłam ramionami
-Boisz się? - spytał Niall, a ja spojrzałam na niego nic nie mówiąc.
-Uroczo - uśmiechną się i staną obok mnie, kiedy wchodziliśmy do windy

Kiedy już byliśmy na tarasie widokowym zaniemówiłam. Wszystko wyglądało tak pięknie. Wyjęłam telefon i zrobiłam zdjęcie, tak jak reszta. Kiedy Niall zaproponował mi, żebyśmy weszli do tych szklanych klatek, nie miałam zamiaru się zgadzać. Spojrzałam na Nialla błagalnie, a on się zaśmiał. 

-Oh no po prostu chodź - pociągną mnie za rękę i zaraz staliśmy na szklanej podłodze. 



Usiedliśmy na szkle i wraz z resztą zaczęliśmy oglądać widoki. Niall wziął mój telefon i nakierował na mnie kamerką, więc pokazałam mu język. 

***

-Hej! Za godzinę wychodzimy na imprezę! - zawołała Lily wchodząc do naszego pokoju o 17:30
-Wy tak serio? - spytałam - Przecież ja nie mam nawet sukienki!
-Spokojnie, mam dwie! Pożyczę Ci - machnęła ręką Danielle, więc się zgodziłam

O 18:15 ja, Danielle, Charlie i Nicole byłyśmy już gotowe. Przejrzałam się w lustrze poprawiając czarną sukienkę, którą dostałam od Danielle.


-Może być? - spytała dziewczyna podchodząc do mnie
-Tak! Wyglądasz pięknie - uśmiechnęłam się, a ona uderzyła się ręką w twarz
-Chodzi mi o sukienkę. Czy ci się podoba. - zaśmiała się
-Oh... Tak, jest naprawdę piękna - powiedziałam patrząc na duże lustro w holu
-Możesz ją sobie zatrzymać. I tak wyglądasz w niej lepiej niż ja - wzruszyła ramionami, a ja udawałam, że się śmieję
-Nie możesz tego zrobić! - zaprzeczyłam
-Mogę - uśmiechnęła się - Chodź, postawisz mi za to drinka - zaproponowała, a ja się zgodziłam.

Ponieważ jest dopiero 18, więc wszyscy będą za pół godziny wzięłyśmy Nicki i Charlie i poszłyśmy do hotelowego klubu, na drinka.

-Więc - powiedziała Danielle, kiedy usiadłyśmy przy barze - Co jest z tobą i Niallem?
-Właśnie! Dlaczego wy jeszcze nie jesteście razem? - spytała Charlie
-Ponieważ on nie bawi się w dziewczyny - przewróciłam oczami
-Hej Charlie spytała dlaczego nie jesteście razem, a ty odpowiedziałaś "bo on nie bawi się w dziewczyny", czyli bylibyście razem, gdyby Niall normalnie się umawiał? - spytała podekscytowana Danielle, a Nicole i Charlie przybiły sobie piątkę
-Nie - zaprzeczyłam szybko
-Jasne - zaśmiała się Dan - Przecież widać, że ciągnie cię do niego!
-Nieprawda! - krzyknęłam śmiejąc się
-Dobra, dobra. Pogadaj z nim - zaproponowała Nicole
-Jasne, już to widzę. "Hej Niall chciałam ci powiedzieć, że mi się podobasz, ale nie chcesz mieć dziewczyny, więc przyszłam zepsuć naszą przyjaźń" - przewróciłam oczami, a Charlie skinęła głową
-Ona ma racje. Na szczęście załatwiłyśmy to za ciebie - Danielle wzruszyła ramionami, a ja zrobiłam duże oczy - Chłopaki mieli z nim pogadać.
-Dlaczego to zrobiłyście? - spytałam z wyrzutem
-Ponieważ jesteście naszymi przyjaciółmi i nie możemy patrzeć jak krzywdzicie się nawzajem udawaniem, że jesteście super będąc przyjaciółmi - wytłumaczyła Nicki
-Co podać? - spytał barman. Dziewczyny zamówiły coś dla naszej czwórki, ale nie skupiałam się na tym za bardzo. Myślałam o tym, czy one faktycznie miały rację.
-Tak, wracając do tematu, jeśli chłopcy oświecili Nialla, że jest idiotą i on przyjdzie do ciebie, to masz się zgodzić, jasne? - spytała Charlie, a ja przytaknęłam
-Serio ci się podoba - powiedziała Danielle z lekkim uśmiechem patrząc na mnie
-Oj skończmy temat - zaśmiałam się

O godzinie 18:30 ja, Danielle, Nicole, Charlie, Lily i Eleanor byłyśmy już w holu, czekając na chłopaków.

-Gdzie oni są? - spytałam
-Siedzą w pokoju Austina, Nialla, Harrego i Liama - poinformowała Lily szczerząc się jak głupia
-Wie.
-Co? - spytała przestając się uśmiechać
-Ona wie. - powtórzyła Danielle
-Boże! Zgodzisz się, prawda? - podbiegła do mnie w swoich wysokich szpilkach
-Nie wiem - wzruszyłam ramionami
-Dobra nie zgrywaj się tak, jeszcze pół godziny temu sama przyznałaś, że ci się podoba - śmiała się Niki
-No okej - uśmiechnęłam się szeroko
-JEZU CHRYSTE - krzyknęła Lily i przytuliła mnie mocno, a ja zaczęłam się śmiać
-Nie jarajmy się tak, ponieważ jeszcze nic nie wiadomo - powiedziałam, kiedy dziewczyna mnie puściła

*Matt*

-Joł joł! - krzyknąłem kiedy wraz z Zaynem i Louisem weszliśmy do pokoju chłopaków
-Siema - krzyknął Harry
-Gdzie blondas? - spytał Zayn siadając na podłodze przy łóżku Liama
-W łazience - poinformował Austin, akurat kiedy Niall wyszedł z łazienki
-Za ile mamy być w holu? - spytał
-Jest 17:56, więc pół godziny - powiedział Louis
-To co wy tak szybko? - spytał patrząc na mnie, Zayna i Lou
-Bo musimy pogadać - powiedziałem siadając obok niego na łóżku
-Zabrzmiało groźnie. O co chodzi?
-O ciebie i Jessie - odpowiedział Liam, a Niall przewrócił oczami
-Stary musisz się wreszcie ogarnąć - powiedziałem prosto z mostu. Na początku nie widziałem nic pomiędzy Niallem i Jessie, ale kiedy dziewczyny powiedziały, że musimy pogadać z Niallem, wszyscy zaczęliśmy się im bardziej przyglądać. Faktycznie, ta dwójka ewidentnie coś do siebie ma
-Nie rozumiem o co wam chodzi - wzruszył ramionami
-Chodzi nam o to, że masz już 19 lat i musisz zrozumieć, że samego siebie nie oszukasz. Myślisz, że tak dobrze ukrywasz to, że Jessie faktycznie ci się podoba? Nie. Zauważ, że wszyscy się tego domyślają. Tak samo z nią. Ona też próbuje udawać, że jesteście przyjaciółmi, ale to widać - wytłumaczył Louis, a Niall westchnął
-Zachowujecie się jak przedszkolaki - podsumował Austin
-I co? Oczekujecie, że napiszę jej piosenkę, zaproszę na kolację ze świecami, czy zabiorę ją na Hawaje? Nie jestem taki, okej? Po prostu nie potrafię inaczej - powiedział wzdychając.
-Wiemy, znamy cię, ale Niall. Nie obejrzysz się kiedy będą twoje dwudzieste urodziny. Każdy musi kiedyś wyrosnąć z takiego szczeniackiego zachowania. Bo to właśnie nim ranisz i siebie i ją. - powiedział Zayn
-Nigdy nie miałem dziewczyny, bo nigdy nie czułem takiej potrzeby. Jestem inny, mam inny sposób życia, jak mam to tak nagle zmienić? - spytał patrząc na każdego z nas po kolei.
-Po prostu z nią pogadaj, to nie jest nic strasznego - wzruszył ramionami Harry - Dzisiaj na imprezie. Okej?
-Okej - mruknął bez większego przekonania, a ja klasnąłem w ręce
-Trochę więcej uśmiechu i będzie idealnie. Musimy już iść - powiedziałem patrząc na ekran swojego telefonu.

Wyszliśmy z pokoju, a Liam zamknął go. Zeszliśmy na dół, gdzie dziewczyny już na nas czekały. Liam podał klucz od ich pokoju dla Danielle, aby schowała go do torebki.

*Jessie*

Kiedy chłopaki zeszli do holu, próbowałam zrobić wszystko, aby nie patrzeć na Nialla.

-Nie mam zupełnie żadnego pomysłu - mruknęła Eleanor
-Ja myślałam, o jakimś przebraniu laleczki. Takiej w stylu jak z horrorów - powiedziałam, a Lily przytaknęła
-Dobry pomysł - zgodziła się Nicki
-Najlepiej poszukać czegoś na internecie - wzruszyła ramionami Dan
-Idziemy? - spytał Zayn podchodząc do Nicole. Pocałował ją w policzek i to było takie urocze

Odwróciłam głowę chcąc znaleźć Charlie, ale zamiast niej spotkałam się z wzrokiem Nialla. Widząc że się na mnie patrzy od razu odwróciłam głowę.
W klubie byliśmy po 20 minutach, ponieważ zdecydowaliśmy iść pieszo. Zajęliśmy miejsce na jednej z wolnych loży, których było bardzo mało. Chłopaki zamówili jakieś drinki. Siedziałam pomiędzy Nicole, a Mattem. Niall siedział obok Matta, więc nie widziałam go najlepiej. Oczywiście kiedy szliśmy zdążyłam zauważyć, że ubrany jest w czarne rurki z dziurami na kolanach, tego samego koloru t-shirt, szarą bluzę i czarną kurtkę.


Miałam dzisiaj silną chęć upicia się. Nie mam pojęcia dlaczego. Zayn, Louis i Liam przynieśli każdemu z nas po dwa mocne drinki. Kiedy wszyscy mieli jeszcze po pół szklanki, ja już kończyłam drugiego.

-Ej zwolnij - zaśmiał się Matt
-Są pyszne - powiedziałam
-Chcesz mojego? - zapytała Eleanor, a ja z entuzjazmem pokiwałam głową.

Kiedy kończyłam trzeciego drinka zaczęło mi się kręcić w głowie, ale wcale nie czułam się pijana. Charlie, Nicole i Zayn poszli po kolejne drinki, Danielle i Liam gdzieś wyszli, prawdopodobnie wszyscy domyślamy się po co. Lily, Austin, Eleanor i Louis poszli tańczyć. Nagle Matt wstał i zwrócił się do Harrego.

-Harreh chodź tańczyć
-Nie chce mi się - chłopak zrobił zabawnie smutną minę
-Harreh
-Nie
-Harry!
-Nah
-Harold
-Nope
-HAROLD DO CHUJA PANA RUSZ SWÓJ WIELKI ZAD Z TEJ JEBANEJ KANAPY I IDZIESZ TAŃCZYĆ, BO JAK WIDZISZ WSZYSCY GDZIEŚ POSZLI! - Krzyknął głośno podkreślając trzy ostatnie wyrazy. Harry nagle wstał i otworzył szeroko oczy
-Zapomniałem, przepraszam, już idę! - powiedział wybiegając z loży
-Idiota - mruknął Matt i wyszedł zaraz za nim.

Zostałam sama z Niallem. SAMA z N I A L L E M! I okej, teraz czuję się niezręcznie.

-Dobrze się czujesz? Jesteś cała blada - powiedział chłopak patrząc na mnie
-Nie, jest okej - uśmiechnęłam się lekko - Trochę duszno. Idę się przewietrzyć, zaraz wrócę.
-Zaczekaj, pójdę z tobą - powiedział wstając ze swojego miejsca

Wyszliśmy w ciszy z klubu i oparliśmy się o jego ścianę. Spuściłam głowę patrząc na swoje stopy.

-Wiesz już o co chodzi, prawda? - spytał, a ja przytaknęłam - Nie oszukujmy się nasi przyjaciele są mało dyskretni, chociażby taki Harry - powiedział, na co oboje zaśmialiśmy się - Posłuchaj... Wiesz, że nigdy nie miałem dziewczyny i jestem kiepski w tych sprawach, ale... - zaciął się i westchnął - To bez sensu...

Uniosłam głowę, patrząc w jego oczy. Wyglądał uroczo z tym zakłopotaniem na twarzy.

-Zgadzam się - uśmiechnęłam się
-Naprawdę? - spytał zaskoczony, a ja przytaknęłam

Uśmiechną się do mnie w dół, a ja oparłam głowę o jego ramię. Staliśmy tak w ciszy jakieś 10 minut, kiedy poczułam, że robi mi się zimno.

-Wracamy? - spytałam, a on skinął głową i się uśmiechnął.

Weszliśmy do klubu i wróciliśmy do naszej loży, gdzie dalej nikogo nie było. Usiadłam obok Nialla wtulając głowę w jego tors, a on objął mnie ramieniem. Po 5 minutach Charlie, Nicole i Zayn wrócili do loży z drinkami. Postawili je na stole i patrzyli na nas nic nie mówiąc.

-JEZU CHRYSTE!!!!!! - wrzasną Matt, który pojawił się znikąd - TAAAK!!! Eleanor i ta suka Danielle wiszą mi po 20 dolarów! - krzykną, po czym zabrał mi Nialla i wraz z Zaynem gdzieś poszli. 
-Założyli się o nas? - zaśmiałam się patrząc na nie. Jednak nikt mi nie odpowiedział, zamiast tego we trzy skoczyły na mnie i zaczęły przytulać i gratulować.
-Boże, ale.. AA! - krzyczała Lily i nie wiem dlaczego, ale to ona najbardziej się przejmowała i cieszyła. Zaraz doszły Danielle i Eleanor, które po usłyszeniu Lils też się na mnie rzuciły.
-Boże jak to było? - spytała Nicki kiedy wszystkie usiadłyśmy. Chłopaków dalej nie było.
-No bo - westchnęłam - Zostaliśmy sami i zaczęłam się denerwować i on spytał czy dobrze się czuję. Powiedziałam, że tak, tylko idę się przewietrzyć. On poszedł ze mną i na początku nie rozmawialiśmy, tylko staliśmy w ciszy. Potem on zaczął coś tam mówić i gdy już miał się spytać, się zaciął i powiedział, że to bez sensu. Nie mogłam patrzeć jak się tak biedny produkuje, więc po prostu powiedziałam mu, że się zgadzam - Opowiedziałam im całą historię, a one szczerzyły się jak głupie. Mogę się założyć, że wyglądam tak jak one.

Wypiłyśmy wszystkie drinki, co wyszło po cztery drinki + ja wypiłam dwa, które zostały, bo dziewczyny już nie mogły. Oczywiście chłopcy byli niezadowoleni, ponieważ miały być po dwa drinki dla każdego, a my nie dość, że wypiłyśmy swoje, to jeszcze i ich.
Wszystko było takie śmieszne. Myślę, że jestem pijana, bo wypiłam jakieś 9 drinków. Nie wiem. W każdym bądź razie wstałam i sama nic nikomu nie mówiąc poszłam na podwórko. Usiadłam na ziemi i odetchnęłam głęboko. Zaraz obok mnie pojawił się Niall, który zarzucił mi swoją kurtkę na ramiona.

-Jak się czujesz?
-Przesadziłam - mruknęłam, a on się zaśmiał
-Trochę tak - przyznał, a ja uśmiechnęłam się i uderzyłam go lekko łokciem w bok
-Możemy wracać? - spytałam patrząc na niego, a on skinął głową
-Poczekaj tu, powiem reszcie, że wracamy i wezmę twoją torebkę - powiedział całując mnie w czubek głowy i odszedł.

Odetchnęłam głęboko i spróbowałam wstać. Udało mi się to za drugim razem. Przeklęłam pod nosem patrząc na swoje buty. Zdjęłam 15 centymetrowe szpilki i założyłam kurtkę Nialla. Kiedy wyszedł z klubu spojrzał na mnie i się zaśmiał. Odebrałam od niego swoją torebkę, którą założyłam na ramię. Chłopak złapał moją rękę i schował do swojej kieszeni w bluzie.

-Niall? - Zatrzymaliśmy się, a naszym oczom ukazała się niska brunetka, o bardzo jasnej karnacji.
-Laura, cześć - przywitał ją chłopak z uśmiechem
-Co u Ciebie słychać? Widzę że się pozmieniało - spojrzała na mnie bez uśmiechu, po czym wróciła wzrokiem do Nialla
-Oh Jessie, to jest moja koleżanka Laura, Laura to jest moja dziewczyna Jessie. - przedstawił nas sobie. Uśmiechnęłam się do niej ale ona tylko ścięła mnie wzrokiem.
Okej, a więc tak...
 -Za tydzień przeprowadzam się do Nowego Jorku - klasnęła w dłonie z podekscytowaniem  - A ty? Nie wiedziałam, że mieszkasz w Chicago!
-Bo nie mieszkam. Jesteśmy tu ze szkołą - przewrócił oczami
-Oh jak miło! To może znalazł byś czas za tydzień aby pomóc mi w przeprowadzce? - spytała - Oczywiście jeśli twoja dziewczyna się zgodzi. - Niall spojrzał na mnie, a ja energicznie pokiwałam głową
-Jasne, czemu nie. - zgodziłam się, ponieważ nie chciałam wyjść na zazdrosną idiotkę.
-Okej super! Proszę moja wizytówka. Zadzwoń to powiem ci co, jak i kiedy - uśmiechnęła się - A teraz przepraszam, śpieszę się. - zaśmiała się i wyminęła naszą dwójkę.
-Skąd ją znasz? - spytałam gdy ruszyliśmy w dalszą drogę do hotelu
-Córka przyjaciółki mojej mamy - przewrócił oczami
-Oh
-Ej chyba nie jesteś zazdrosna? - zaśmiał się dźgając mnie w bok
-Chciałbyś - prychnęłam

Kiedy doszliśmy do hotelu Niall odprowadził mnie pod sam pokój. Biorąc pod uwagę to, że Nicole, Charlie i Danielle wciąż są w klubie zaprosiłam chłopaka do siebie. Rzuciłam buty i torebkę na łóżko i westchnęłam.

-Obejrzałabym coś - stwierdziłam
-Nie masz laptopa?
-Nie, ale pożyczę od Nicole. - powiedziałam podchodząc do jej walizki z której wybrałam urządzenie - Znajdź coś - podałam go chłopakowi
-A co dokładniej chcesz obejrzeć? - spytał włączając laptopa
-Bajkę - uśmiechnęłam się
-Może horror?
-Komedia.
-Thiller
-Niall!
-Jessie!
-Chcę bajkę, poważnie - uśmiechnęłam się najpiękniej jak umiem, a on westchnął
-Dobra - fukną, a ja posłałam buziaka w jego stronę

Wzięłam piżamę i poszłam do łazienki. Szybki prysznic, przebranie się i zmycie makijażu zajęło mi piętnaście minut. Wyszłam z łazienki i złożyłam ubrania do walizki, ponieważ już jutro wyjeżdżamy.


-Co wymyśliłeś? - spytałam patrząc w ekran
-Nie znam za wiele bajek, ale pamiętam, że kiedyś to oglądałem z kuzynką, która ma 8 lat. - wskazał tytuł, a ja uśmiechnęłam się, ponieważ Zakochany Kundel to jedna z moich ulubionych bajek - I zamówiłem pizzę - wyszczerzył się, a ja poruszyłam się niespokojnie
-Niall jest godzina 23 - westchnęłam
-Oh tobie to nic nie zaszkodzi - uśmiechnął się zarzucając mi ramię na szyję. 

Obejrzeliśmy całą bajkę i zjedliśmy dwie pizze. Było przed północą, a ja okropnie chciałam spać. Westchnęłam wtulając twarz w bok Nialla i zamknęłam oczy, a on pocałował mnie w czubek głowy. 

#RockMePL

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz