niedziela, 12 kwietnia 2015

Rozdział 11

Właśnie siedziałam w swoim pokoju i oglądałam kolejny odcinek Gossip Girl. Kiedy zorientowałam się, że jest już godzina 23 włączyłam youtube i włączyłam swoją playlistę. Wyciągnęłam z szafy walizkę i otworzoną położyłam na podłodze. Wyjęłam z szafy dwie pary jeansów - jedne kremowe we wzorki, drugie jasno jeansowe i wrzuciłam je do walizki. Kolejno poleciała szaro-biała bluza i szare convers, które postanowiłam wziąć na drogę powrotną. Na dzień drugi naszej wycieczki wzięłam czarną bluzkę z krzyżem i tego samego koloru koturny. Nie zapomniałam też o bieliźnie i kosmetyczce. Jako piżamę wzięłam czarne szorty w groszki i białą koszulkę w czarne kropki. O godzinie 1:30 byłam już dokładnie spakowana. Wybrałam torbę i schowałam do niej rzeczy drobniejsze m.in. telefon, słuchawki, portfel, ładowarkę, chusteczki, szczotkę i jakąś polską gazetkę. Ubrałam się i zrobiłam lekki makijaż.


Niall był pod moim domem równo o 2:30. Pożegnałam się z mamą, która oczywiście nie spała i wyszłam z domu.

-Hej hej - uśmiechnęłam się promiennie
-Jak możesz być taka pełna energii? Jest 2 w nocy, czy ty kiedykolwiek jesteś zmęczona? - spytał patrząc na mnie z niedowierzaniem
-Oczywiście! - powiedziałam krótko, a on ruszył
-Jesteśmy. - Wysiedliśmy z auta i wzięliśmy swoje walizki.
-Cześć! - przywitali nas wszyscy. 

Równo o 3 wsiadaliśmy do autobusu. Oczywiście zajęliśmy tyły, tylko kujony siedzą z przodu! Na samym końcu od lewej siedziała Nicole, Zayn, Niall, Ja i Charlie. Przed nami po lewej siedział Liam z Danielle, a po prawej Eleanor i Louis. Przed nimi usiedli Lily i Austin, a po lewej Harry i Matt. Mieliśmy jechać 12 godzin, więc od początku ustaliłam sobie, że co najmniej pięć przeznaczę na sen. 

***

-Jessie... JESSIE WSTAWAJ!!! - podniosłam szybko głowę i zobaczyłam jak wszyscy patrzą na mnie.
-Co jest? - warknęłam
-Jesteśmy już w Chicago. Za jakieś 10 minut będziemy w hotelu - powiedziała Charlie, a ja westchnęłam.

W hotelu byliśmy równo o 15. Pan Hell zarządził zbiórkę w holu, aby przydzielić nam pokoje.

-Wiecie, że nie będzie mieszanych pokoi typu chłopak-dziewczyna. Raz tak zrobiliśmy i nie skończyło się to najlepiej. Wszystkie pokoje znajdują się na piętrze czwartym. Chłopcy są po stronie lewej, dziewczyny po prawej. Pokoje są czteroosobowe, dzięki czemu zmieścimy się na jednym piętrze. Jessie Johnson, Nicola Brown, Charlie Walker i Danielle Peazer pokój numer 89 - powiedział i podał klucz brunetce. Eleanor Calder, Lily Miller, Sasha Ellis i Lydia Green pokój numer 90 - podał klucz dziewczynie której nie znałam, prawdopodobnie była to Sasha, ale nie jestem pewna. Wymienił kilka kolejnych osób, których znałam tylko z nazwiska i przeszedł do chłopaków. - Niall Horan, Harry Styles, Liam Payne i Austin Lewis pokój numer 95. Zayn Malik, Louis Tomlinson, Matt Jones i Augustus Cook pokój numer 96. - W ciągu 15 minut rozdał nam klucze do pokoi i przedstawił zasady, których każdy musi przestrzegać. - Chciałbym wam jeszcze przedstawić nowego pana od muzyki. To jest pan John Wilkinson.- powiedział Hell i mogę się założyć, że wszystkie laski miały mokro w gaciach. Facet wyglądał na maksymalnie 25 lat. Najlepiej zbudowane 190 centymetrów (na moje oko) jakie w życiu widziałam! Miał ciemną karnację, i czarne włosy. Jego uśmiech był po prostu bjzkdbfhszgfhk... Miał zarost, który zdecydowanie dodawał mu męskości, a w lewym uchu znajdywał się kolczyk. Ubrany był w białe sneakersy, luźne jeansy i czarną koszulkę na ramiączkach, która idealnie ukazywała jego mięśnie. Nie dało się też pominąć faktu, że na prawej ręce miał dużo tatuaży, a na lewej jeden i była to czaszka. Do jasnej cholery, to nauczyciel!


Porozmawialiśmy z nim chwilę, po czym wszyscy rozeszli się do swoich pokoi. Nie były one jakoś mega super, ale w sam raz. Podłoga była czarna, podobnie jak drzwi, a ściany pomarańczowo-białe. Po lewej stronie znajdowała się mała łazienka z prysznicem, zlewem, szafeczką i toaletą. Po prawej stronie od drzwi wejściowych mieściło się czarne biurko z czerwonym krzesłem. Zaraz po nim stało piętrowe łóżko. Na ścianie obok był grzejnik, a nad nim okno z roletą. Kolejne piętrowe łóżko stało naprzeciw pierwszego. Na ścianie od łazienki znajdowała się pojemna szafa. 


-Ja chcę na górze! - krzyknęła Danielle i zajęła łóżko nad Charlie. Szybko podbiegłam do kolejnego i położyłam się na dole, więc dla Nicki została góra. 

Od razu po rozpakowaniu się przyszła po nas Lily mówiąc, że mamy zbiórkę za pięć minut w holu, ponieważ wychodzimy na zakupy. Wzięłam więc swoją torebkę, którą spakowałam już przed wyjazdem i czekałam na dziewczyny. Równo o 16 wszyscy byli na dole i czekali na wyjście.

-Macie czas do godziny 20. Wychodzimy do The Mag Mile, jest to jakieś 5 minut od hotelu. Chciałbym, abyście wszyscy wpisali się na listę i zaraz obok imienia i nazwiska dopisali swój numer telefonu. W razie jakby ktoś nie wrócił na 20 do hotelu będziemy do niego dzwonić. Kiedy już wrócicie nie rozchodzicie się dopóki nie sprawdzimy obecności. Kolację zjecie na mieście, dzisiaj nie obowiązuje nas jedzenie w hotelu. - powiedział nam pan Evans i po wpisaniu się na listę wszyscy poszliśmy na zakupy. 

-Okej, podzielmy się, nie będziemy chodzić po sklepach w trzynaście osób - zaproponowała Lily kiedy już byliśmy na danej ulicy.

Zdecydowaliśmy, że idziemy w trzech grupkach. Pierwsza to ja, Nicole, Zayn i Niall. Druga to Danielle, Liam, Eleanor i Louis, a trzecia Charlie, Lily, Austin, Matt i Harry. O 19 spotykamy się w McDonaldzie, zjemy coś i wracamy razem do hotelu. Moim zdaniem McDonald o 19 jest baardzo niezdrowy, ale wiadomo. Siła wyższa. 
Chodziliśmy uliczką, a ja i Nicole wybierałyśmy sklepy, ponieważ chłopcy najchętniej nie szliby nigdzie. Gdy weszliśmy do BVLGARI myślałam, że dostanę oczopląsu. Było tam tak dużo cudownych rzeczy. Nicole oglądała kolczyki, a Zayn jej doradzał, co było dość zabawne. 

-Co patrzysz? - spytał Niall, który pojawił się nagle obok mnie
-Nie wiem sama - mruknęłam - Wszystko jest takie cudowne.
-Wpadło ci coś konkretnego w oko? - spytał, więc spojrzałam na niego.
Ty
-Ta bransoletka - wskazałam na przedmiot leżący w szklanej szufladce.
-Przepraszam, mogłaby pani wybrać tą bransoletkę? - spytał ekspedientki, a ja spojrzałam na niego unosząc brwi. Chłopak uśmiechnął się do mnie i wskazał kasjerce co chce obejrzeć. Kobieta wybrała srebrną bransoletkę w całości składającą się z kryształków
-Jest piękna - powiedziałam, kiedy zapinała ją na mojej ręce.
-Tak, podoba się wszystkim klientkom - przytaknęła
-I jak? - spytał mnie Niall, a ja westchnęłam
-Jest idealna. Ile kosztuje?
-180 dolarów - poinformowała kobieta, przez co dosłownie chciałam paść na podłogę i płakać
-Okej, bierzemy - powiedział Niall
-Co? - spytałam zdziwiona, kiedy kobieta zdejmowała ją z mojej ręki
-Słyszałaś - wzruszył ramionami i poszedł do kasy, więc musiałam do niego podbiec
-Niall dziękuję, ale nie możesz.
-Dlaczego?
-Słyszałeś ile ona kosztuje?
-Tak i co w związku z tym? - spytał, a ja walnęłam się otwartą ręką w czoło
-Jest za droga.
-Ale ci się podoba - wzruszył ramionami i podał pieniądze kasjerce
-No dobrze, ale nie można mieć wszystkiego co się chce.
-Już zapłaciłem, jest za późno, więc po prostu się ciesz - podał mi pudełeczko. Otworzyłam je i przejechałam delikatnie opuszkami palców po przedmiocie.
-Dziękuję Niall - powiedziałam krótko i stanęłam na palce, aby przytulić chłopaka.
-Nie ma za co - uśmiechnął się.

***

Wszyscy byli punkt 19 w McDonaldzie, zajmując największy stolik na podwórku. Wiem, że jest późna godzina, więc zamówiłam jedynie sałatkę. W pewnym momencie Niall odszedł od stolika i krzykną "selfie" na co ja, Louis, Harry i Liam zerwaliśmy się z miejsc i ustawiliśmy do zdjęcia. Niall wysłał mi je, więc korzystając z darmowego wi-fi wstawiłam je na instagrama. 


Około 19:40 postanowiliśmy wracać do hotelu. Po sprawdzeniu obecności rozeszliśmy się do pokoi. Nie obeszło się bez pytań od dziewczyn, co takiego kupił mi Niall. Kiedy pokazałam im bransoletkę wydawało się, że zaraz będę musiała zbierać ich szczęki z podłogi.


 #RockMePL
Od autorki: Uwaga, UWAGA.... W R A C A M : )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz