"'Cause good girls are bad girls
That haven't been caught
So just turn around and forget what you saw
'Cause good girls are bad girls
That haven't been caught"
That haven't been caught
So just turn around and forget what you saw
'Cause good girls are bad girls
That haven't been caught"
Wygrzebałam spod poduszki dzwoniący telefon, po czym wyłączyłam budzik. Przeciągnęłam się i głośno ziewnęłam. Powoli usiadłam, próbując przyzwyczaić wzrok do światła, wpadającego do pokoju przez niezasłonięte okno.
Znowu zapomniałam...
Chwyciłam wczoraj przygotowane ubrania i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, umyłam zęby i się ubrałam. Następnie wyprostowałam włosy i zrobiłam makijaż. Wszystko to zajęło mi 32 minuty. Gdy wyszłam z łazienki zegar wskazywał godzinę 6:57. Wzięłam torbę i zeszłam na dół. Wyjęłam z lodówki serek zbożowy i szybko go zjadłam. Wyszłam z domu tak jak zawsze - 7:10. Szłam w stronę Starbucksa, gdzie miałam spotkać się z Nicole i Charlie. Można powiedzieć, że był to już nasz zwyczaj. Spotykałyśmy się tam, kupowałyśmy kawę i razem szłyśmy do szkoły.
http://urstyle.pl/styl/InA/stylizacja/soneczna-szkoa/
Można powiedzieć, że moje życie jest idealne. Brakowało mi tylko jednego... Miłości. Nie mówię nawet o chłopaku, ale o rodzinie. Chciałabym, abyśmy chociaż raz mogli usiąść razem przy obiedzie, porozmawiać, pośmiać się, aby mama spytała "Jak było w szkole?" i ochrzaniła za nieposprzątany pokój... Wstaję - jestem sama, wracam ze szkoły - jestem sama, wieczory - sama z młodszą siostrą. Nie zaliczam się do szkolnej elity. Nie to, że mnie tam nie ciągnie, bo tamtejsi ludzie są świetni! Nie raz myślałyśmy z dziewczynami, jakby to było, gdybyśmy były jednymi z najpopularniejszych dziewczyn w collegu.
Gdy weszłam do kawiarni, automatycznie pokierowałam się w stronę "naszego" stolika. Zdziwiło mnie to, że Nicole jeszcze nie było. Ona nigdy się nie spóźnia! Zawsze jest przed czasem, to raczej ja jestem tą spóźnialską. Pocałowałam przyjaciółkę w policzek i usiadłam obok.
-Gdzie Nicole? - spytałam
-Dzisiaj idziemy same - odpowiedziała uśmiechając się, aby złagodzić sytuację
-Jak to? Co z nią? - pytałam zdenerwowana
-Um Zayn po nią przyjechał. Musimy się przyzwyczaić - zaśmiała się
Zayn Malik to nowy chłopak Nicole. Jest jak najbardziej w elicie szkolnej. Gra w piłkę nożną, bogaty, przystojny, śpiewa i te sprawy. Poznali się na jednej z dyskotek w klubie, gdzie grał koncert ze swoimi przyjaciółmi (również z naszej szkoły i również elita). Są razem już miesiąc i wyglądają na naprawdę zakochanych. Cieszę się z tego!
-Oh okej - odetchnęłam z ulgą
-Idziemy? Już 7:28 - poinformowała, a ja przytaknęłam
Wychodząc kupiłyśmy jeszcze frappuccino. Gdy weszłyśmy do szkoły była już 7:40. Poszłyśmy najpierw na aulę, ponieważ jak co roku, w pierwszy dzień szkoły dyrektor musi trochę przynudzić. Chciałyśmy usiąść jak zawsze na końcu, ale zobaczyła nas Nicole. Siedziała oczywiście obok Zayna i innych popularsów. Pomachała do nas wskazując na dwa wolne miejsca obok siebie. Ucieszyłam się, że nadal o nas pamięta. Podeszłyśmy do nich, a Nick przytuliła najpierw Charlie, a potem mnie. Usiadłyśmy na miejscach, które nam zajęła akurat, gdy na scenę wszedł dyrektor.
No to lecimy...
Dyrektor zaczął swoje wywody na temat uczenia się, palenia, ćpania, picia alkoholu, co przyznam trochę mnie zdziwiło, bo co to ma wspólnego z początkiem roku szkolnego?! Na szczęście po 20 minutach wypuścili nas. Udaliśmy się do sekretariatu po plan zajęć.
-Co macie pierwsze? - spytałam
-Angielski - mruknęła Charlie
-Ja historie. A ty? - spytała Nicole
-Ja też - powiedziałam nie odrywając wzroku od kartki
-Super! - uśmiechnęła się dziewczyna - A ty co masz miś? - odwróciła się do Zayna
-Matematykę - powiedział głośno wypuszczając powietrze - Co masz na drugiej?
-Um. Chemię, potem muzykę, geografię i dwa w-f.
-Ugh wychodzi na to, że spotkamy się dopiero na lunchu - powiedział, po czym ją pocałował i poszedł.
Nick odwróciła się z powrotem w naszą stronę. Ustaliłyśmy, że ja i Nicole mamy razem historię, angielski i muzykę. Z Charlie mam fizykę, biologię i matematykę, a razem we trzy w-f, lekcje wychowania seksualnego i geografię. Gdy zadzwonił dzwonek pożegnałyśmy się z Charlie i poszłyśmy do klasy od historii. Usiadłyśmy w ostatniej ławce. Przed nami siedział Liam i Harry. Nie znam ich osobiście, tylko z widzenia.
Może łatwiej będzie jeśli wymienię wam kto jest w naszej elicie szkolnej? A więc tak:
Najbardziej znany Niall Horan, Zayn Malik, Liam Payne, Louis Tomlinson, Harry Styles, cała drużyna footballowa, Matt Jones - kapitan drużyny koszykówki, Austin Lewis - znany z tego, że wygrywa wszystkie nielegalne wyścigi samochodowe. Eleanor Calder - dziewczyna Louisa, Danielle - dziewczyna Liama, tancerka, Lily Miller - dziewczyna Austina, główna cheerleaderka, no i teraz po części popularsem można nazwać naszą Nicole.
-Nazywam się Edward Evans. Może zacznijmy od sprawdzenia obecności. Steven Begum, Nicole Brown, Augustus Cook, Emily Davies, Sasha Ellis, Lydia Green, Niall Horan, Jessica Johnson... - wyczytywał nazwiska tak szybko, że nie dało się nawet odpowiedzieć. - Dobrze. Czy macie do mnie jakieś pytania? - 3 osoby podniosły ręce - Okej, czyli żadnych pytań nie ma... Proponuję, aby każdy z was wyszedł na środek klasy i opowiedział nam trochę o sobie, dzięki czemu lepiej się poznamy. Już, już po kolei! - po pierwsze zdziwił mnie fakt, jak szybko ten staruszek mówił. Ledwo dało się go zrozumieć. Po drugie.. Dlaczego muszę mieć historię z tyloma popularnymi osobami?! Liam, Harry, Lily, Niall. Oh trzeba przyznać, że jest przystojny - Halo! Ziemia do Jessici! Chodź! - nawet nie zorientowałam się kiedy przyszła moja kolej. Wyszłam powoli na środek i stanęłam jak wszyscy, obok jego biórka.
-Um. Nazywam się Jessica Johnson.
-W dzienniku widzę inaczej - przerwał mi, a ja spojrzałam na niego zdezorientowana - Jessica Emma Johnson. Okej powiedz ile masz lat i skąd jesteś.
-Mam 17 lat. Jestem z Londynu. To znaczy w Nowym Jorku mieszkam już 5 lat
-Co cię tu sprowadza z Wielkiej Brytanii? - pytał dalej
-Praca ojca - mruknęłam przypominając sobie, jak bardzo nie chciałam tu jechać.
***
-Ugh dzisiejszy dzień to porażka - mruknęła Charlie
-Czemu? - spytałam pijąc swojego truskawkowego shake'a
-Gość z geografii na stówę mnie nienawidzi - poskarżyła się
-Oh przestań. Ciebie nie da się nie lubić, a co dopiero nienawidzić - powiedziała Nicole i przytuliła złą przyjciółkę
-Co oni tu robią? - spytała nagle, odrywając się od Charlotty.
-Kto?
-Zayn, Niall, Lily, Austin, Liam, Danielle i Harry.
-Nie zapraszałaś ich przypadkiem? - spytałam unosząc do góry jedną brew
-Nie! Przecież miałyśmy być same - powiedziała odwracając się
-Zawołaj ich - poleciła Charlie, a ja przytaknęłam
-Prędzej czy później i tak nas zobaczą - wzruszyłam ramionami
-Ale miałyśmy być same! I tak z Zaynem spędzam więcej czasu niż z wami
-Oj tam, oj tam, kiedyś nam to odpłacisz. - uśmiechnęłam się
Nicole zawołała Zayn'a i pomachała, aby przyszli do nas. Przywitali się buziakiem i usiedli przy naszym stoliku.
-Co wy tu robicie? - spytała Nicole
-A wy? - odpowiedział pytaniem Liam
-Ej idziecie na dzisiejszą impreze do mnie? - zapytał Niall, a ja spojrzałam na niego ze zdumieniem
-Idziemy? - spytała Nick a ja pokiwałam głową
-O 18 po was przyjadę - powiedział Liam, a Charlie przytaknęła
-Może chodźcie wy też do mnie przed imprezą? Wiecie... Make-up, ciuchy i te sprawy - zaśmiała się Danielle... Co? - Będziemy ja, Lily, Eleanor i wy trzy, czyli 6 osób. Dojedziemy taksówkami - zaproponowała, a my się zgodziłyśmy. Z jednej strony się cieszę, bo nie mam za dużo jakiś fajnych, imprezowych ciuchów, a Danielle wydaje się być podobnej postury.
***
-Co macie pierwsze? - spytałam
-Angielski - mruknęła Charlie
-Ja historie. A ty? - spytała Nicole
-Ja też - powiedziałam nie odrywając wzroku od kartki
-Super! - uśmiechnęła się dziewczyna - A ty co masz miś? - odwróciła się do Zayna
-Matematykę - powiedział głośno wypuszczając powietrze - Co masz na drugiej?
-Um. Chemię, potem muzykę, geografię i dwa w-f.
-Ugh wychodzi na to, że spotkamy się dopiero na lunchu - powiedział, po czym ją pocałował i poszedł.
Nick odwróciła się z powrotem w naszą stronę. Ustaliłyśmy, że ja i Nicole mamy razem historię, angielski i muzykę. Z Charlie mam fizykę, biologię i matematykę, a razem we trzy w-f, lekcje wychowania seksualnego i geografię. Gdy zadzwonił dzwonek pożegnałyśmy się z Charlie i poszłyśmy do klasy od historii. Usiadłyśmy w ostatniej ławce. Przed nami siedział Liam i Harry. Nie znam ich osobiście, tylko z widzenia.
Może łatwiej będzie jeśli wymienię wam kto jest w naszej elicie szkolnej? A więc tak:
Najbardziej znany Niall Horan, Zayn Malik, Liam Payne, Louis Tomlinson, Harry Styles, cała drużyna footballowa, Matt Jones - kapitan drużyny koszykówki, Austin Lewis - znany z tego, że wygrywa wszystkie nielegalne wyścigi samochodowe. Eleanor Calder - dziewczyna Louisa, Danielle - dziewczyna Liama, tancerka, Lily Miller - dziewczyna Austina, główna cheerleaderka, no i teraz po części popularsem można nazwać naszą Nicole.
-Nazywam się Edward Evans. Może zacznijmy od sprawdzenia obecności. Steven Begum, Nicole Brown, Augustus Cook, Emily Davies, Sasha Ellis, Lydia Green, Niall Horan, Jessica Johnson... - wyczytywał nazwiska tak szybko, że nie dało się nawet odpowiedzieć. - Dobrze. Czy macie do mnie jakieś pytania? - 3 osoby podniosły ręce - Okej, czyli żadnych pytań nie ma... Proponuję, aby każdy z was wyszedł na środek klasy i opowiedział nam trochę o sobie, dzięki czemu lepiej się poznamy. Już, już po kolei! - po pierwsze zdziwił mnie fakt, jak szybko ten staruszek mówił. Ledwo dało się go zrozumieć. Po drugie.. Dlaczego muszę mieć historię z tyloma popularnymi osobami?! Liam, Harry, Lily, Niall. Oh trzeba przyznać, że jest przystojny - Halo! Ziemia do Jessici! Chodź! - nawet nie zorientowałam się kiedy przyszła moja kolej. Wyszłam powoli na środek i stanęłam jak wszyscy, obok jego biórka.
-Um. Nazywam się Jessica Johnson.
-W dzienniku widzę inaczej - przerwał mi, a ja spojrzałam na niego zdezorientowana - Jessica Emma Johnson. Okej powiedz ile masz lat i skąd jesteś.
-Mam 17 lat. Jestem z Londynu. To znaczy w Nowym Jorku mieszkam już 5 lat
-Co cię tu sprowadza z Wielkiej Brytanii? - pytał dalej
-Praca ojca - mruknęłam przypominając sobie, jak bardzo nie chciałam tu jechać.
***
-Ugh dzisiejszy dzień to porażka - mruknęła Charlie
-Czemu? - spytałam pijąc swojego truskawkowego shake'a
-Gość z geografii na stówę mnie nienawidzi - poskarżyła się
-Oh przestań. Ciebie nie da się nie lubić, a co dopiero nienawidzić - powiedziała Nicole i przytuliła złą przyjciółkę
-Co oni tu robią? - spytała nagle, odrywając się od Charlotty.
-Kto?
-Zayn, Niall, Lily, Austin, Liam, Danielle i Harry.
-Nie zapraszałaś ich przypadkiem? - spytałam unosząc do góry jedną brew
-Nie! Przecież miałyśmy być same - powiedziała odwracając się
-Zawołaj ich - poleciła Charlie, a ja przytaknęłam
-Prędzej czy później i tak nas zobaczą - wzruszyłam ramionami
-Ale miałyśmy być same! I tak z Zaynem spędzam więcej czasu niż z wami
-Oj tam, oj tam, kiedyś nam to odpłacisz. - uśmiechnęłam się
Nicole zawołała Zayn'a i pomachała, aby przyszli do nas. Przywitali się buziakiem i usiedli przy naszym stoliku.
-Co wy tu robicie? - spytała Nicole
-A wy? - odpowiedział pytaniem Liam
-Ej idziecie na dzisiejszą impreze do mnie? - zapytał Niall, a ja spojrzałam na niego ze zdumieniem
-Idziemy? - spytała Nick a ja pokiwałam głową
-O 18 po was przyjadę - powiedział Liam, a Charlie przytaknęła
-Może chodźcie wy też do mnie przed imprezą? Wiecie... Make-up, ciuchy i te sprawy - zaśmiała się Danielle... Co? - Będziemy ja, Lily, Eleanor i wy trzy, czyli 6 osób. Dojedziemy taksówkami - zaproponowała, a my się zgodziłyśmy. Z jednej strony się cieszę, bo nie mam za dużo jakiś fajnych, imprezowych ciuchów, a Danielle wydaje się być podobnej postury.
***
-Ugh. Nie wiem - mruknęłam patrząc w lustrze na krótką czerwoną sukienkę bez ramiączek
-Oj no weź zaszalej! - powiedziała Lily
-Chyba zostanę przy krótkich spodenkach - uśmiechnęłam się lekko
-Okej, ale masz wyglądać seksownie - odparła Eleanor podając mi ubrania - przymierz to - poleciła a ja przytaknęłam. Założyłam czarne szorty i różowy crop top, po czym się uśmiechnęłam
-O boże wyglądasz świetnie - krzyknęła Charlie
-Jeszcze jakieś szpile, make-up i jesteś boginią seksu - powiedziała Danielle, a my wybuchnęłyśmy śmiechem
Gdy każda miała już wybrany strój zaczęłyśmy robić makijaż i włosy. Postanowiłyśmy, że Danielle prostuje moje włosy, ja robię make-up dla Eleanor, która maluje paznokcie dla Charlie. Lily zakręca końcówki Nicole, która sama sobie maluje paznokcie. Później się zamieniałyśmy, dzięki czemu gotowe byłyśmy już za 20 minut. Zeszłyśmy na dół, a Danielle krzyknęła:
-Mamo idziemy na imprezę do Nialla, wrócę późno, nie czekaj! - po czym wyszłyśmy z jej domu
-Zadzwonię po taksówkę - zakomunikowała El i wyciągnęła telefon z kieszeni
-Um... Myślę, że nie trzeba - uprzedziła ją Lily wskazując na dwa samochody stojące obok.
Podeszłyśmy do pierwszego pojazdu w którym na przodzie siedział Niall i Zayn. Ja, Charlie i Nicole usiadłyśmy do tyłu, a Danielle, Eleanor i Lily poszły do drugiego samochodu, którym kierował Louis. Wyjechaliśmy z piskiem opon, co trochę mnie przestraszyło.
-Mówiłyśmy, że przyjedziemy taksówkami - zaczęła Nicole
-Oj nie marudź - powiedział Zayn, odwracając się do niej i słodko uśmiechając
-O której kończy się impreza? - spytała
-Znając życie rano - odpowiedział tym razem Niall
-W takim razie nie idę jutro do szkoły - uśmiechnęłam się luźno opadając plecami na oparcie
-A jakie masz jutro lekcje? - spytał Zayn odwracając się do mnie
-Um. Chyba matematykę, w-f, fizykę, nie pamiętam co jeszcze
-Jak masz fizykę to radzę ci przyjść. Baba jest straszna i jak nie przyjdziesz na pierwszą lekcje masz przejebane do końca roku - ostrzegł mnie Niall, a ja głośno wypuściłam powietrze - Jesteśmy
Wysiedliśmy z samochodu i poszliśmy do willi nie czekając na resztę, którzy niestety musieli zatrzymać się na czerwonym świetle parę razy. Ludzie byli dosłownie wszędzie. Chciałam odłożyć gdzieś swoją bluzę, ale nie miałam pojęcia gdzie. Szybko zauważyłam, że zniknęły mi dziewczyny. Szłam powoli próbując znaleźć kogoś znajomego. W oddali zauważyłam Nialla, który nalewał wódkę do czerwonych kubeczków. Podeszłam do niego i poczekałam aż skończy. Odwrócił się w moją stronę i przyjrzał mi się od góry do dołu, po czym zagryzł wargę.
-Um. Jest jakieś miejsce, gdzie mogę zostawić moją bluzę? - spytałam a on kiwną głową, więc poszłam za nim na piętro
-Tutaj - wskazał ręką na kanapę stojącą na korytarzu na której znajdowała się cała kupa innych kurtek. - Świetnie wyglądasz - powiedział gdy się odwróciłam i klepną mnie w tyłek.
-Dzięki, łapy przy sobie - mruknęłam schodząc na dół z zamiarem znalezienia kogoś znajomego.
-Um... Myślę, że nie trzeba - uprzedziła ją Lily wskazując na dwa samochody stojące obok.
Podeszłyśmy do pierwszego pojazdu w którym na przodzie siedział Niall i Zayn. Ja, Charlie i Nicole usiadłyśmy do tyłu, a Danielle, Eleanor i Lily poszły do drugiego samochodu, którym kierował Louis. Wyjechaliśmy z piskiem opon, co trochę mnie przestraszyło.
-Mówiłyśmy, że przyjedziemy taksówkami - zaczęła Nicole
-Oj nie marudź - powiedział Zayn, odwracając się do niej i słodko uśmiechając
-O której kończy się impreza? - spytała
-Znając życie rano - odpowiedział tym razem Niall
-W takim razie nie idę jutro do szkoły - uśmiechnęłam się luźno opadając plecami na oparcie
-A jakie masz jutro lekcje? - spytał Zayn odwracając się do mnie
-Um. Chyba matematykę, w-f, fizykę, nie pamiętam co jeszcze
-Jak masz fizykę to radzę ci przyjść. Baba jest straszna i jak nie przyjdziesz na pierwszą lekcje masz przejebane do końca roku - ostrzegł mnie Niall, a ja głośno wypuściłam powietrze - Jesteśmy
Wysiedliśmy z samochodu i poszliśmy do willi nie czekając na resztę, którzy niestety musieli zatrzymać się na czerwonym świetle parę razy. Ludzie byli dosłownie wszędzie. Chciałam odłożyć gdzieś swoją bluzę, ale nie miałam pojęcia gdzie. Szybko zauważyłam, że zniknęły mi dziewczyny. Szłam powoli próbując znaleźć kogoś znajomego. W oddali zauważyłam Nialla, który nalewał wódkę do czerwonych kubeczków. Podeszłam do niego i poczekałam aż skończy. Odwrócił się w moją stronę i przyjrzał mi się od góry do dołu, po czym zagryzł wargę.
-Um. Jest jakieś miejsce, gdzie mogę zostawić moją bluzę? - spytałam a on kiwną głową, więc poszłam za nim na piętro
-Tutaj - wskazał ręką na kanapę stojącą na korytarzu na której znajdowała się cała kupa innych kurtek. - Świetnie wyglądasz - powiedział gdy się odwróciłam i klepną mnie w tyłek.
-Dzięki, łapy przy sobie - mruknęłam schodząc na dół z zamiarem znalezienia kogoś znajomego.
http://urstyle.pl/styl/Margaret369/stylizacja/czas-na-impreze-6/
Podeszłam do stolika, przy którym siedziała Danielle, Lily, Charlie, Eleanor, Louis, Harry i jeszcze parę osób, których za bardzo nie kojarzyłam. Stanęłam niezręcznie przy kanapie i patrzyłam, jak piją alkohol i palą papierosy. Pierwszy zauważył mnie Harry, obok którego stałam. Widziałam, że jego oczy są lekko czerwone, co oznacza że musiał już się napić. Uśmiechną się słodko i chwycił moją rękę. Bez wahania pociągną za nią tak, abym wylądowała na jego kolanach.
-Shotgun? - spytał wskazując na jointa w swojej ręce. Kiwnęłam lekko głową i obróciłam twarz w jego stronę. Mocno zaciągną się, przysuną się bliżej mnie i wypuścił dym w moje usta. Nasze wargi dotknęły się lekko, a ja odwróciłam się i wydmuchałam dym.
-Paliłaś kiedyś zioło? - spytał, a ja zaprzeczyłam
-Dobra jesteś - uśmiechną się i kiwną lekko głową - zatańczysz? - spytał a ja znów tylko przytaknęłam.
Odeszliśmy kawałek, po czym zatrzymaliśmy się. Leciała akurat piosenka Calvina Harrisa, którą ubóstwiam, więc zaczęłam kołysać się. Harry położył ręce na moich biodrach. Odchyliłam lekko głowę, a on zaczął całować moją szyję. Jedna z jego rąk zsunęła się na moje udo, a ja lekko się uśmiechnęłam. Przetańczyliśmy tak ze cztery piosenki, po czym postanowiliśmy iść się napić. Dosiedliśmy się do Nialla, Zayna, Nicole, Charlie, Lily, Austina i innych kilku osób.Wypiliśmy po cztery shoty, a ja poczułam, że mój humor znacznie się poprawia. Harry lekko szturchną mnie łokciem, abym na niego spojrzała. Wskazał głową na parkiet, a ja się uśmiechnęłam. Wstaliśmy z miejsc i poszliśmy znów tańczyć...
-Shotgun? - spytał wskazując na jointa w swojej ręce. Kiwnęłam lekko głową i obróciłam twarz w jego stronę. Mocno zaciągną się, przysuną się bliżej mnie i wypuścił dym w moje usta. Nasze wargi dotknęły się lekko, a ja odwróciłam się i wydmuchałam dym.
-Paliłaś kiedyś zioło? - spytał, a ja zaprzeczyłam
-Dobra jesteś - uśmiechną się i kiwną lekko głową - zatańczysz? - spytał a ja znów tylko przytaknęłam.
Odeszliśmy kawałek, po czym zatrzymaliśmy się. Leciała akurat piosenka Calvina Harrisa, którą ubóstwiam, więc zaczęłam kołysać się. Harry położył ręce na moich biodrach. Odchyliłam lekko głowę, a on zaczął całować moją szyję. Jedna z jego rąk zsunęła się na moje udo, a ja lekko się uśmiechnęłam. Przetańczyliśmy tak ze cztery piosenki, po czym postanowiliśmy iść się napić. Dosiedliśmy się do Nialla, Zayna, Nicole, Charlie, Lily, Austina i innych kilku osób.Wypiliśmy po cztery shoty, a ja poczułam, że mój humor znacznie się poprawia. Harry lekko szturchną mnie łokciem, abym na niego spojrzała. Wskazał głową na parkiet, a ja się uśmiechnęłam. Wstaliśmy z miejsc i poszliśmy znów tańczyć...
#RockMePL
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz