*Drrrrrrrr*
Szybko podniosłam się z miejsca, dosłownie marząc o tym, aby opuścić salę od historii. Gdy tylko wyszłam z sali usłyszałam z głośników niemiły głos dyrektora.
-Nicole Brown, Eleanor Calder, Niall Horan, Jessica Johnson, Matt Jones, Austin Lewis, Zayn Malik, Lily Miller, Liam Payne, Danielle Peazer, Harry Styles, Louis Tomlinson i Charlie Walker proszeni są o natychmiastowe zgłoszenie się do gabinetu dyrektora.
Widziałam jak niektórzy uczniowie patrzyli się w moją stronę. No tak, w końcu moje nazwisko wymienili obok sławnych imion elity. Westchnęłam i skierowałam się w stronę gabinetu dyrektora. Byli tam już Lily, Nikole, Zayn, Matt, Austin, Harry i Charlie. Zajęłam miejsce na kanapie obok reszty. Zaraz drzwi znów otworzyły się i doszła cała reszta. Pan Owen oparł się rękoma o biurko i spojrzał na naszą trzynastkę.
-Wiecie dlaczego tu jesteście? - spytał dyrektor, ale nikt nie odpowiedział - Wiecie? - powtórzył swoje pytanie
-Nie - zaprzeczył Niall
-Włamaliście się w piątek na szkolne boisko. Wytłumaczycie mi, dlaczego to zrobiliście? - spytał i spojrzał na każdego po kolei
-A do czego może służyć boisko? - spytał ironicznie Niall
-Wiecie, że po lekcjach nikt nie ma prawa wstępu na boisko.
-Wiemy - mrukną znów blondyn, a dyrektor już zaczął tracić cierpliwość.
-Musicie ponieść za to karę.
-To brzmi, jakby chciał nas pan zamknąć w pudle, albo skazać na śmierć! - Jeśli on zaraz faktycznie nie zamknie tej swojej buźki, to obiecuję, że mu pomogę.
-Mam już nawet pomysł. Będziecie pracować jutro na stołówce. Najpierw będziecie nakładać uczniom jedzenie, a następnie zmywać naczynia.
Po tym co usłyszałam, chciałam dosłownie się powiesić. On chyba sobie żartuje! Pogadał jeszcze trochę o naszej karze a następnie wypuścił nas, ponieważ zadzwonił dzwonek na kolejną lekcję.
-Genialnie - mruknęła Lily
-Szczerze? - spodziewałem się czegoś gorszego - wzruszył ramionami Zayn
-Praca na stołówce jest wystarczająca - stwierdziłam - wyobrażacie to sobie? Zmywać po tylu osobach? Ja dziękuję...
-Damy radę, to tylko jeden dzień - poklepała mnie Danielle, na co się uśmiechnęłam.
Wyjęłam telefon z kieszeni, aby sprawdzić godzinę. Przy okazji zobaczyłam powiadomienia z instagrama, facebooka i twittera.
-Co robisz? - spytał Matt stojący na przeciwko
-A co, chcesz zdjęcie? - zaśmiałam się, a on energicznie pokiwał głową
Oboje zrobili dziwne miny, a ja "cyknęłam" im zdjęcie, po czym szybko dodałam je na instagrama.
Po tym rozeszliśmy się na swoje zajęcia.
***
-Jak było w szkole? - spytał Dan zarzucając przy tym rękę na moje ramie
-Uhm okej. Włamaliśmy się w piątek na boisko, ale nas złapali, dlatego jutro będziemy pracować na stołówce - jęknęłam a on się zaśmiał - To nie śmieszne.
-Przepraszam - uśmiechną się - Wiesz gdzie jesteśmy?
-Oczywiście, jak mogłabym zapomnieć?! - oburzyłam się, ale zaraz znów się uśmiechnęłam
Jesteśmy pod drzewem przy rzece. To nie byle jakie drzewo. To bardzo stary dąb na którym dużo par wydrąża swoje imiona. Nasze też są. Tutaj się poznaliśmy, tutaj pierwszy raz się pocałowaliśmy, tutaj zadał mi to pytanie. Zawsze kiedy chodziliśmy na spacery, "jakimś cudem" kończyliśmy tutaj. Oparłam się plecami o drzewo i uśmiechnęłam się do chłopaka. Po głowie latały mi wszystkie nasze wspomnienia.
-Dlaczego się tak cieszysz? - spytał
-Nie ważne.
-Powiedz.
-Tęskniłam za tobą - uśmiechnęłam się jeszcze szerzej
-Ja za tobą też.
-Wiesz, to drzewo zawsze mi się będzie kojarzyło z tobą. - powiedziałam przejeżdżając opuszkami palców po korze.
-Tak? Co jeszcze ci się ze mną kojarzy?
-The Hanging Tree
Usiedliśmy na ziemi i zaczęliśmy śpiewać naszą dziwną piosenkę. Na koniec Dan obrócił twarz w moją stronę, a to co zrobił kompletnie zbiło mnie z tropu. Nachylił się nade mną i delikatnie musną moje usta swoimi.
-Co robisz? - spytał Matt stojący na przeciwko
-A co, chcesz zdjęcie? - zaśmiałam się, a on energicznie pokiwał głową
Oboje zrobili dziwne miny, a ja "cyknęłam" im zdjęcie, po czym szybko dodałam je na instagrama.
Po tym rozeszliśmy się na swoje zajęcia.
***
-Jak było w szkole? - spytał Dan zarzucając przy tym rękę na moje ramie
-Uhm okej. Włamaliśmy się w piątek na boisko, ale nas złapali, dlatego jutro będziemy pracować na stołówce - jęknęłam a on się zaśmiał - To nie śmieszne.
-Przepraszam - uśmiechną się - Wiesz gdzie jesteśmy?
-Oczywiście, jak mogłabym zapomnieć?! - oburzyłam się, ale zaraz znów się uśmiechnęłam
Jesteśmy pod drzewem przy rzece. To nie byle jakie drzewo. To bardzo stary dąb na którym dużo par wydrąża swoje imiona. Nasze też są. Tutaj się poznaliśmy, tutaj pierwszy raz się pocałowaliśmy, tutaj zadał mi to pytanie. Zawsze kiedy chodziliśmy na spacery, "jakimś cudem" kończyliśmy tutaj. Oparłam się plecami o drzewo i uśmiechnęłam się do chłopaka. Po głowie latały mi wszystkie nasze wspomnienia.
-Dlaczego się tak cieszysz? - spytał
-Nie ważne.
-Powiedz.
-Tęskniłam za tobą - uśmiechnęłam się jeszcze szerzej
-Ja za tobą też.
-Wiesz, to drzewo zawsze mi się będzie kojarzyło z tobą. - powiedziałam przejeżdżając opuszkami palców po korze.
-Tak? Co jeszcze ci się ze mną kojarzy?
-The Hanging Tree
Usiedliśmy na ziemi i zaczęliśmy śpiewać naszą dziwną piosenkę. Na koniec Dan obrócił twarz w moją stronę, a to co zrobił kompletnie zbiło mnie z tropu. Nachylił się nade mną i delikatnie musną moje usta swoimi.
#RockMePL
Od autorki: Kolejny krótki rozdział. Wiem, że ten jest nudny, poza pocałunkiem Dessie nie ma nic. Niestety chciałam go szybko dodać, ponieważ dzisiaj idę do szpitala. Zostaje prawdopodobnie do środy. Nie będę miała tam internetu więc do środy nie pojawi się nic nowego :c Oczywiście będę pisać rozdziały w zeszycie, ponieważ całymi dniami będę leżeć z kroplówką :c Poza tym dzisiaj są WALENTYNKI więc... Życzę wam kochani duuuużo miłości, abyście znaleźli sobie kogoś, kto naprawdę będzie was kochał ♥ Jak spędzacie ten dzień? Ja przez szpital musiałam odwołać wyjście do kina z "kolegą". No cóż :c Mam do was jeszcze jedno pytanko :) Kogo shippujecie? Niessie, Hessie, czy Desssie? :) Udanych walentynek, kocham Was! ♥ / Zuza <3

Och cudowny z resztą jak każdy c:
OdpowiedzUsuńCzekam i czekam na tg nexta ale doczekać się nie mg :d
Kidy bd ?
Przepraszam kochanie, ale musisz mi na słowo uwierzyć, że mam urwanie głowy. Szkoła, zaraz próbne testy, do tego problemy ze zdrowiem, a w piątek mija 10 lat, odkąd moja mama nie żyje i przyjeżdża moja rodzina więc dodatkowo muszę sprzątać i pomagać tacie. Jest mi cholernie ciężko, ale staram się jak mogę :c
UsuńOch ... Rozumiem bardzo przykro mi z powodu twojej mamy . Rozumiem cię .
Usuńxoxo
Jest supeeeerrr *-*
OdpowiedzUsuń